fbpx
 

Zmiany w e-commerce w 2021 roku. Czego możemy się spodziewać?

Zmiany w e-commerce w 2021 roku. Czego możemy się spodziewać?

2021 rok zbliża się wielkimi krokami, a więc to ostatnia chwila na zaplanowanie działań na przyszły rok. Jak będą wyglądały najbliższe miesiące w e-commerce? O czym musimy pamiętać już teraz, by utrzymać uwagę klienta i zadbać o jego przywiązanie do marki? Sprawdź!

 

Siła e-commerce w 2021: Doceń ją!

Content marketing w najbliższych miesiącach będzie ściśle związany z e-commerce. Powodem tego jest oczywiście pandemia i wprowadzony lockdown, który wielu firmom uniemożliwił działania stacjonarne. Niestety, niektóre branże, np. usługowe, utknęły w jednym miejscu. Sprzedaż internetowa bardzo szybko wykorzystała jednak luki, a dziś zwycięzcami możemy nazwać tych, którzy zaadaptowali się do zmienionej rzeczywistości.

Z całą pewnością nie możemy ignorować potencjału e-commerce przy planowaniu content marketingu. To ważne, ponieważ pandemia może nieodwracalnie zmienić funkcjonowanie sprzedaży. Według danych zebranych przez Gazetę Finansową, przez pół roku trwania pandemii powstało aż 5,5 tysiąca nowych sklepów internetowych. Z tego 2 tysiące zlikwidowano, a więc obecnie mamy do czynienia z 3,5 tysiącami sklepów. To nadal olbrzymia liczba, która dobrze pokazuje, że e-commerce może być jednocześnie szansą i zagrożeniem. Szansą, jeśli zostanie dobrze zaplanowany. Zagrożeniem, ponieważ konkurencja też jest coraz większa, a to oznacza nieustanną czujność.

Dlaczego mówimy o e-commerce w kontekście content marketingu? Ponieważ jak pokazuje badanie Gemius wykonane dla e-commerce Polska, nadal mamy do czynienia z dużą grupą osób, które nie są korzystają z zakupów online. Jako dominujący powód respondenci podają chęć obejrzenia produktu przed zakupem (aż 52%). Jako drugi i trzeci powód odpowiadający podali obawę o bezpieczeństwo płatności (30%) oraz przyzwyczajenie do kupowania w tradycyjnych sklepach (30%).

 

Konsumenci a zakupy online

Przyjrzymy się tym punktom dokładniej. Chęć obejrzenia produktu przed zakupem to bardzo wdzięczny powód dla content marketingu. Nie da się ukryć, że media społecznościowe umożliwiają zaprezentowanie produktów na różne sposoby. Tradycyjna reklama to jedno, ale dodanie do niej opinii innych klientów, prezentowanie produktów przez influencerów czy live’y ze specjalistami pozwalają na rozwinięcie tematu. Możliwości jest naprawdę wiele, ale ważne, by dopasować je do komunikacji danego biznesu. Z całą pewnością jednak dzięki dobrze zaplanowanemu content marketingowi możesz przyciągnąć tych klientów, którzy chcieliby poznać produkt bliżej. Polecamy przyjrzeć się temu, jak poszczególne produkty promuje np. Pani Swojego Czasu. Zanim jeszcze pojawią się w sprzedaży,  większość produktów jest omawiana i pokazywana z wyprzedzeniem podczas transmisji na żywo. Najczęściej odbywa się to na Instagramie i na Facebooku. Jednocześnie Pani Swojego Czasu odpowiada na zadawane na bieżąco pytania, dzięki czemu potencjalni klienci mają szansę poznać produkt zanim w ogóle pojawi się w sklepie.

 

Jak przyciągnąć uwagę konsumenta w e-commerce?

Drugi i trzeci powód to kolejna kwestia, którą można zająć się już na etapie planowania content marketingu. Kwestia bezpieczeństwa to ważna rzecz i tutaj trzeba działać w pełni transparentnie. Dobrze pokazała to sytuacja Coffeedesku, który padł ofiarą ataku cyberprzestępczego. Coffeedesk zareagował szybko, ale ogólne, podane do wiadomości klientów informacje dla wielu osób były niewystarczające. Warto uczyć się na błędach innych. Dbaj o maksymalną ochronę swojej witryny i danych klientów, a w przypadku jakichkolwiek awarii, informuj o tym wprost w mediach społecznościowych czy poprzez e-mailing. Internauci doceniają szczerość!

Druga kwestia to przyzwyczajenie do kupowania w sklepach tradycyjnych. Przywołane przez nas badanie Gemius zostało wykonane w 2017 roku, a więc nie uwzględniło rzeczywistości pandemicznej. Warto zwrócić uwagę na tych internautów, którzy zostali pozostawieni bez wyboru. Jeśli chcieli skorzystać z zakupów, musieli przynajmniej na kilka tygodni przerzucić się do sklepów internetowych. Dla wielu osób to mogło być przełomowe. Pierwsze zetknięcie z szybkimi i bezproblemowymi zakupami dokonywanymi bez wychodzenia z domu było zdecydowanie korzystne dla e-commerce. To dobrze pokazały badania już z tego roku. O ile w 2017 roku mieliśmy do czynienia z 46% internautów niekupującymi w sieci, o tyle w 2020% roku liczba ta zmalała do 27%.

 

E-commerce a mobilność strony

Nowe czynniki rankingowe Google wyraźnie wskazują na to, że rozwój sprzedaży przez mobile będzie dominujący. Smartfony są zdecydowanie najchętniej wybieranymi urządzeniami przez osoby poniżej 24 roku życia. Jak pokazuje badanie Gemius, aż 92% najmłodszych użytkowników decydowało się dokonywać zakupów internetowych właśnie przez smartfona. W przedziale 25-34 użytkownicy decydowali się po równo na korzystanie z telefonu komórkowego, jak i z laptopa. Z kolei starsi użytkownicy zdecydowanie najchętniej stawiali na laptopy. Wybór najmłodszego pokolenia jest jednak ważnym głosem dla osób, które prowadzą biznesy online. Zarówno badanie, jak i nowy czynnik rankingowy pokazują, że strony w wersji mobilnej muszą działać bezbłędnie. To gwarantuje nie tylko lepsze wyniki w pozycjonowaniu, ale również większe zainteresowanie ze strony konsumentów.

Na dostosowanie witryn do wersji mobilnej warto spojrzeć z kilku perspektyw. Istotna jest nie tylko dobra funkcjonalność strony, ale też np. kwestia płatności. To ważne, by Twój sklep był zintegrowany z aplikacjami bankowymi. Dzięki nim płatność zajmuje maksymalnie kilkanaście sekund. Niektóre firmy idą o krok dalej i już teraz decydują się na tworzenie aplikacji e-commerce, dzięki którym można będzie robić wygodnie zakupy z perspektywy własnego konta. Bez konieczności dopisywania danych, logowania się i szukania niezbędnych informacji. I choć takie rozwiązanie może się nie sprawdzić w przypadku mniejszych firm, to warto chociaż rozważyć, jak można uprościć etap zamówienia z poziomu mobile. Dzięki temu nie utracisz klientów i więcej osób zdecyduje się na sfinalizowanie swojego zamówienia.

 

E-commerce a odpowiedzialność społeczna

Tegoroczne wydarzenia, a także przykłady znanych marek, pokazały, że prowadzenie biznesu bez odniesienia do teraźniejszości jest trudne. Na sytuację pandemiczną zareagowało wiele firm, czego konsekwencją były liczne udogodnienia dla konsumentów. I tak na przykład Adobe Stock umożliwiło fotografom korzystanie z Creative Cloud przez 2 miesiące za darmo. Z kolei francuski koncern LVMH zawiesił na jakiś czas produkcję perfum, by zapewnić miejsca na produkowanie żeli antybakteryjnych, które trafiły do szpitali w Paryżu. Jednocześnie Sephora, która należy do koncernu LVMH, skupiła się na rozwinięciu sprzedaży online. Punkty Sephory „Click and Collect” zapewniły możliwość złożenia zamówienia na stronie www, a następnie odebranie go po 2 h w wybranym przez siebie punkcie.

Mówiąc o kwestii odpowiedzialności społecznej, nie można też zapomnieć o kwestii ekologii oraz konsumpcjonizmu. Badanie przeprowadzone przez Fundację „Kupuj odpowiedzialnie” pokazało, że nawet 70% konsumentów w czasie pandemii zaczęło dokonywać bardziej przemyślanych zakupów. Wiele osób zrezygnowało z nadmiernej konsumpcji. Jednocześnie 65% ankietowanych internautów docenił wysoką jakość produktów, a także uczciwość i autentyczność marek. To pokazuje, że czas pandemii wpłynął na większą świadomość dotyczącą wyborów konsumenckich. Niewątpliwie etyczne marki, uwzględniające ekologiczne pakowanie przesyłek oraz zrównoważoną produkcję, będą w przyszłości bardziej zauważone. Warto skupić uwagę na tym trendzie, tym bardziej, że coraz więcej firm decyduje się na przykład na wprowadzenie opcji „wysyłka zero waste”.

 

Skonsultuj działania w e-commerce ze specjalistami

Podsumowując – zmiany w e-commerce mogą być dużą szansą dla osób, które wsłuchują się w głosy użytkowników i odpowiadają na nich potrzeby. Sugestie Google również wskazują na to, że czas zwrócić biznes jeszcze bardziej w stronę konsumentów. To ważne nie tylko z perspektywy funkcjonowania strony www, ale również rozwoju e-commerce. Musimy liczyć się z tym, że być może po pandemii część konsumentów pozostanie przy odpowiedzialnym kupowaniu. Warto rozwijać firmę w zrównoważonym kierunku, by zapewniać nie tylko dobrą jakość, ale też by firma pozostawała neutralna względem klimatu. To ważne – musimy zdawać sobie sprawę z tego, że z roku na rok konsumenci będą coraz bardziej świadomi. Dla osób prowadzących firmy oznacza to konieczność stworzenia planu, który będzie uwzględniał nowe oczekiwania klientów. I dlatego zachęcamy, by zmiany w e-commerce konsultować ze specjalistami. Dzięki temu w 2020 roku będzie Ci łatwiej wdrożyć zmiany, zanim konkurencja zacznie w ogóle o tym myśleć.

 

SPODOBAŁ SIĘ ARTYKUŁ?

Zapisz się do newslettera i otrzymuj regularne powiadomienia o nowych wpisach!